Pomoc po porodzie
Posted in Dziecko on 01/27/2010 05:51 pm by aniaDla wielu z nas informacja, że jesteśmy w ciąży jest najpiękniejszą wiadomością pod słońcem. Noszenie maleństwa w brzuszku przez dziewięć miesięcy jest najpiękniejszymi chwilami jakie możemy przeżyć. Oglądanie maleństwa podczas badania USG na monitorze często jest wzruszającymi chwilami.
A kiedy pojawia się nie pokój? Oczywiście przed terminem rozwiązania. Wtedy każda z nas boi się jak będzie wyglądał poród czy będzie bardzo bolało czy też nie. Zbieramy opinie od innych mam które już przeżyły narodziny dziecka. I co usłyszymy? Od jednych mam, że już nigdy więcej nie urodzą dziecka a od innych, że były to najpiękniejsze chwile.
W moim przypadku były to najpiękniejsze chwile i wspominam sam poród cudownie. Oczywiście były bóle porodowe, ale dało się je wytrzymać. Cały czas miałam w głowie, że wkońcu będę mogła przytulić swoją córeczkę do piersi.
Następnymi trudnymi chwilami mogą być dni po porodzie. Jak wiadomo dziecko wychodząc „rozrywa” nas naturalnie albo położna nas trochę nacina aby dziecko miało łatwiejszą drogę wyjścia na świat. Po całym porodzie położna nas niestety zszywa. I tu zależy albo użyje nici samorozpuszczających się albo takie które po około miesiącu trzeba będzie ściągnąć. Ja miałam to szczęście, że miałam te pierwsze więc same mi się rozpuściły.
Po prodzie leżymy na oddziale z maleństwem minimum trzy dni. Wtedy codziennie ginekolog chodzi i sprawdza jak goi nam się krocze. Rodziłam pierwszy raz więc nie wiedziałam, że po porodzie jest potrzebna bielizna lecznicza. Nie wiem czy można ją tak nazwać, ale sądzę, że w jakimś stopniu tak. O co mi chodzi? O majtki poporodowe. Różnią się one od zwykłych, że są to tzw. babcine majtasy ale siatkowe. Dzięki temu krocze nam cały czas oddycha a to jest bardzo ważne aby cały czas był dostęp powietrza na ranę. Rana musi mieć czym oddychać. Nie są one drogie i kupimy je w każdej aptece albo sklepie z akcesoriami dziecięcymi a naprawdę są rewelacyjne i pomagają w gojeniu się ran :) Wiem to sama po sobie.